MARCIN BIELAK
PREZENTUJE:
AUTORSKĄ STRONĘ INTERNETOWĄ
BIELI.NET »
Widziałeś kiedyś "tartakan". "A co to jest tarakan?" A może zachód słońca na Marsie w odcieniu bananowym widziałeś? Nieeee ... w takim razie zapraszam do mojej prywatnej galeryjki zdjęć i różnych nietypowych obrazków z życia człowieka. Możliwe, że skojarzenia jakieś Ci się nasuną podczas oglądania, może masz coś do powiedzenia na ich temat - w takim razie weź udział w dyskusji. Zmam powiedzenie: "swego nie znacie - cudze chwalicie" i dlatego wiele moich wypraw rowerowych, do których niestety nie mam zdjęć skupiało się kiedyś na regionie lubelszczyzny, która zachwyca mnie za każdym razem, kiedy powracam do tych rodzinnych stron - nie tylko w myślach ...
Człowiek to brzmi dumnie...
To niezwykłe miejsce do wypoczynku, chyba ze względu na przejrzystą górska wodę w zbiorniku o rozpiętości kilkunastu kilometrów, "smakowite powietrze", niezłe widoczki, świetne wspomnienia oraz śmiesznie niskie koszty odpoczynku.
Jeziorko niby jak każde inne, lecz ze względu na spływającą licznymi rzeszami tłuszczę z większych miast - w tym stolicy - dość specyficzne. Jakgdyby na zamówienie tych wszystkich odpoczywających mieszczuszków - w tym także mnie - powstała cała aleja barów, pabów, restauracji oraz wszelakich miejsc rozrywki. Polecam wstąpienie tam, tak dla odmiany. Ale mała uwaga dla ludzi, którzy nie lubią tłoków - tam mogą się nabawić niepotrzebnych stresów. Ciekawe atrakcje to pływanie na oponkach, bananie. Jakieś łódeczki i kajaki to norma, poza tym wiele kompielisk i pól namiotowych stwarzają warunki do wypoczynku na "studenckim poziomie" i tu szacunek dla ludzi lubiących namioty, ogniska i dźwięki gitar. Wiele się może wydarzyć przez jeden weekend nad tym jeziorkiem ... nie wszystkie sklepy są czynne w nocy, ale sąsiedzi na polu namiotowym na pewno mają już rozrobiony integracyjny spirytus ;-)
Taki wypadzik się bardzo przyjemnie wspomina, szczególnie w towarzystwie dwóch pięknych i wesołych kobiet. Podróż do Krakowa pociągiem - polecam każdemu podróżnikowi. Człowiek z takiego miasta jak Lublin, dostrzeże rzucającą się odmienną kulturę w życiu ludzi tam żyjących - oni po prostu pędzą. Większe miasto to większe możliwości i tak jest w krakowskiej rzeczywistości. Polecam zwiedzanie barów, galerii, ulicznych wystaw rzemiosła, kościołów, starych kamienic, klubów i miejsc niezwykłych, o jakie w Krakowie się niemal można przewrócić. Przechadzka tunelami kopalni w Wieliczce to relaks po wielodniowych baletach i piciu przeróżnych drinków - bardzo leczący. Niesamowite wspomnienia - pewnie powrócę tam z kimś bliskim za jakieś naście lat, aby przypomnieć sobie, o tym, że to jest dzieło ludzi, którzy ciężką pracą swoich rąk wydobywali przez swoje całe życie tą "sól ziemi, polskiej ziemi".
"Człowiek jest wielki w rzeczach krańcowych: w sztuce, w miłości, w głupocie, w nienawiści, w egoizmie, a nawet w ofiarności - ale światu najbardziej brak przeciętnej dobroci." Erich Maria Remarque (Paul Remarque)